poniedziałek, 16 listopada 2009
Fundusze Private Equity nadal przyciągają uwagę
Inwestycje Private Equity nadal w dużej mierze owiane są aurą tajemnicy, choć – paradoksalnie - rzeczą niewyobrażalną jest, by współczesne podręczniki finansów nie poruszały tego zagadnienia. Skąd ta rozbieżność? Dlaczego temat ten polecany jest często inwestorom?
niedziela, 18 października 2009
Diabeł tkwi w szczegółach
Nie jest ciekawie w obszarze małych przedsiębiorstw w Stanach Zjednoczonych. To kolejny argument, że w 2010 roku ożywienie będzie raczej anemiczne.
poniedziałek, 07 września 2009
Amerykanie złamią literkę L ?
„L” to obecnie największe obawy Amerykanów. Taki bowiem scenariusz dla PKB szacuje znaczna liczba ekonomistów. Analogie są bardzo przejrzyste. Japończycy od 1989 roku musieli rozprawiać się z podobnym kryzysem, czyli opartym między innymi na wielkiej bańce spekulacyjnej. Efekty tam były marne. Jest jednak kilka czynników, które pozwolą bardziej optymistycznie patrzeć na amerykańską gospodarkę. Warto się nad tym pochylić, bo nadal to, co się dzieje w Stanach w dużej mierze determinuje tempo wzrostu w innych rejonach globu.
wtorek, 25 sierpnia 2009
Małe bąble przed nami
W chwili obecnej problem z jedną z największych baniek spekulacyjnych w dziejach ludzkości wydaje się rozwiązany. Oczywiście efekty zapaści na rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych jeszcze długo będziemy odczuwać, jednak z dużym prawdopodobieństwem spektakularne bankructwa w sektorze bankowym już nam nie zagrażają. Jest lepiej, co odzwierciedlają wzrosty cen wszelkiej maści aktywów. W tych ruchach można się dopatrywać jednak nowych zagrożeń.
poniedziałek, 29 czerwca 2009
Włoski sport inwestycyjny
Niemal każda nacja ma swoje ulubione sposoby na generowanie atrakcyjnych zysków. Nie mówię tu jednak o najpopularniejszych metodach pomnażania majątku takich jak fundusze inwestycyjne, tylko te organizowane w sposób nietypowy, które przy okazji mogą wywołać uśmiech (również zdziwienia) na twarzy. Mimo to chodzi o prawdziwe pieniądze i prawdziwe zyski.
poniedziałek, 15 czerwca 2009
A Chińczycy robią swoje…
Największa recesja od czasu zapaści z przełomu lat 20tych i 30tych XX wieku nadal brutalnie rozprawia się z gospodarkami wielu państw. W Europie i Ameryce Północnej martwi narastające
w błyskawicznym tempie zadłużenie rządowe, podczas gdy sektor prywatny dopiero rozpoczął lizanie ran. W tym samym czasie ,na Dalekim Wschodzie, „Chiński tygrys” ma się nadzwyczaj dobrze. Powoli jednak wyrastają mu na horyzoncie inne zmartwienia. Można powiedzieć, że im szybciej biegnie, tym bardziej tępe ma pazury Oznacza to, że gospodarka ta już wkrótce może się przegrzać. Czy obawy te są słuszne?
poniedziałek, 08 czerwca 2009
Wraca temat rynku praw do emisji dwutlenku węgla
Kwestia nie jest nowa, ponieważ rynek handlu prawami do emisji dwutlenku węgla w Europie jest już niemal dojrzały – funkcjonuje od 2005 roku. Stany Zjednoczone przystąpiły ostatnio do tego „zielonego klubu”. To zwiększy globalny rynek praw do emisji ponad dwukrotnie. Jeżeli proporcjonalnie wzrośnie chęć do obrotu tymi instrumentami na giełdach, stanie się on największym rynkiem towarowym na świecie.
poniedziałek, 25 maja 2009
Burza wokół ratingów
W Stanach Zjednoczonych, gdzie globalna zawierucha ma swoje korzenie, kryzys nie ma już znamion paniki i naprędce dozowanych planów ratunkowych, dlatego większą uwagę skupia się nie na doraźnych działaniach, lecz ogólnogospodarczych reformach. Warto zwrócić uwagę na segment, na który pada najwięcej oskarżeń, jeżeli nie obelg. Trwa intensywna debata, co zrobić z agencjami ratingowymi. Jaki jest sens ich istnienia? Jakie alternatywne formy można wprowadzić, by rynek długu był bardziej przejrzysty? Najciekawsze jest to, że dyskusja ta sprowadza się nawet do bazowych zagadnień dotyczących stopnia regulacji procesów rynkowych i kształtu modelu gospodarki światowej.
poniedziałek, 18 maja 2009
Ostrożnie z euforią względem złota
Inwestowanie w złoto stało się ostatnio niezwykle popularne. Powód? Strach jaki ogarnął rynki finansowe. Po wybuchu kryzysu w segmencie kredytów subprime w Stanach Zjednoczonych nastąpiło zmrożenie całych rynków kredytowych. Banki, w obawie przed utratą środków, przestały ich po prostu udzielać. Wnet okazało się, że na kredycie, który zniknął z rynku, opierał się solidny kawał gospodarki światowej. Stąd najsilniejsza od dekad recesja. Lokowanie kapitału w złoto w głównej mierze podyktowane jest jednak niechęcią do powszechnych papierowych walut, a nie strachem co do stanu gospodarki jako takiej. Zagrożeniem w tym wypadku nie jest sam kryzys, lecz metody walki z nim. A inwestycja w złoto stanowi zabezpieczenie przed takim scenariuszem. Potencjalnie ogromne zyski mają jednak w tym wypadku istotną wadę…
wtorek, 12 maja 2009
Z widłami na balony
Nawet niezbyt skrupulatny obserwator światowej ekonomii potrafi skojarzyć ostatnie kryzysy gospodarcze z wybuchami na rynkach finansowych. Wybuchy te dotyczą tworów określanych bańkami, bąblami, czy też balonami spekulacyjnymi i wywodzą się po prostu z efektu niezwykle silnego przeszacowania wartości danych aktywów, które nagle okazuje się mrzonką. Coraz częściej pękanie balonów pompowanych zbytnią euforią, czy też po prostu chciwością jest na tyle silne, że wywołuje recesję. Wokół banków centralnych skupiona jest debata, mająca na celu wytypowanie strażników przyszłego początku na rynkach finansowych. Jednocześnie trwa dyskusja, na ile władze monetarne mają ingerować w system finansowy, by dobrze spełniać te funkcje. Będą z tym jednak problemy. Oto ich zarys.
|